środa, 3 grudnia 2008

Skarby architektury województwa łódzkiego
















Wczorajsze spotkanie z panem Piotrem Machlańskim zakończyło się po godzinie 19,00. Było już więc trochę za późno na dzielenie się wrażeniami i dlatego robię to dopiero dzisiaj. A więc...

3. grudnia 2008 r., godzina 16,10

Rozpoczynamy przygotowania. Ustawiamy ekran, stoliki, krzesełka... Na talerzyki rozkładamy drobne ciasteczka, w kubeczki wkładamy po garstce paluszków... Zaparzamy dziesięć herbat...Optymistki?! Skąd tu tylu gości? Przecież jest zimno, ciemno...No, zobaczymy...

Godzina 16,30

Czyżby "czarny scenariusz" miał się sprawdzić??? Przygotowania zakończone, a tu nie ma ani gości, ani prelegenta.

Godzina 16.35

Ufff... Nareszcie ... Właśnie otworzyły się drzwi i wszedł senior wśród naszych czytelników, pan Jerzy Wojnarowski. Chyba już dawno nie był witany tak gorąco.

Po chwili pojawił się prelegent pan Piotr Machlański, a za nim nasi niezawodni czytelnicy. W sumie na spotkanie przyszło 21 osób.

Godzina 17.00

Prelekcja rozpoczęła się punktualnie. Pan Piotr wyświetlał na ekranie kolorowe przeżrocza i dodawał do każdego z nich ciekawy komentarz. Każda próba wcześniejszego zakończenia spotkania budziła żywiołowy sprzeciw słuchaczy.

Zakończyło się ono na kilka minut przed godziną dziewiętnastą. Otoczony rozentuzjazmowanymi czytelniczkami prelegent, bez trudu dał się namówić na kolejne spotkanie w przyszłym roku. Termin do uzgodnienia...

Godzina 19.15

Ostatni gość właśnie opuścił bibliotekę. Teraz szybko poustawiać krzesła i stoliki, pomyć szklanki i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku udać się do domu.












Brak komentarzy: